Bronimy lokalnej przychodni!

Nie pozwól zabrać sobie bezpłatną opiekę zdrowotną! Dołącz do mieszkańców - podpisz apel i pomóż ją ocalić.

Obejrzyj reportaż!

25:03

© 2025 Ratujmy Przychodnię. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Bronimy lokalnej przychodni!

Nie pozwól zabrać sobie bezpłatną opiekę zdrowotną! Dołącz do mieszkańców - podpisz apel i pomóż ją ocalić.

Obejrzyj reportaż!

25:03

© 2025 Ratujmy Przychodnię. Wszelkie prawa zastrzeżone.

HISTORIA KOŁEM SIĘ TOCZY! To kolejny zamach na Naszą Przychodnię.

HISTORIA KOŁEM SIĘ TOCZY! To kolejny zamach na Naszą Przychodnię.

środa, 21 stycznia 2026

Blog Image

Atak na Przychodnię na os. Złotego Wieku 23 jest niezrozumiały i szkodliwy dla naszej lokalnej, wielopokoleniowej społeczności, dla Pacjentów i ich rodziny.

Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy placówka działająca w tym miejscu od 1972 roku staje się „niewygodna” dla wpływowych grup interesu. I choć czasy się zmieniają, jedno pozostaje pewne – personel pozostaje na miejscu tak długo, jak będzie to możliwe. I odpiera ataki.

„Apex 2000”, a tak naprawdę po prostu naszą Przychodnię z osiedla Złotego Wieku 23, zna każda Mieszkanka i każdy Mieszkaniec Mistrzejowic. To, że każdego dnia możemy liczyć na pomoc pani doktor Reginy Mikosz i jej zespołu, nie zmienia się od kilkudziesięciu lat. Można wręcz powiedzieć, że wokół zmieniało się prawie wszystko – od ustroju po modele tramwajów. Rosły nowe bloki i kolejne pokolenia Krakowian, ale nie to jedno. Nasza Przychodnia była tu od początku. I od początku cieszyła się zaufaniem, pomagając w radosnych i trudnych chwilach.

To jednak może się zmienić

Przychodnia otrzymała wypowiedzenie najmu. Bez konsultacji, bez argumentacji, bez podania przyczyn. Po prostu „komuś” przeszkadza. Obecna próba wypędzenia doktor Mikosz i jej zespołu z pawilonu przy os. Złotego Wieku jest tym bardziej niezrozumiała, że nie stoją za nią żadne merytoryczne powody. Opieka, porady i usługi prowadzone są na najwyższym, godnym XXI wieku poziomie. Przychodnia nie zalega z płatnościami, a przy tym jest jednym z najważniejszych miejsc naszego lokalnego świata.

Trudno nie odnieść więc wrażenia, że chodzi o coś więcej niż „zwykłą biznesową decyzję”. Co jednak ciekawe, to nie pierwszy raz, kiedy „możni” – jak zdają się nazywać sami siebie ludzie mający wpływ na nasze otoczenie – dochodzą do wniosku, że wiedzą, co będzie lepsze. Tylko pytanie: dla kogo lepsze? Komu ma posłużyć likwidacja Przychodni? Bo na pewno nie Pacjentom i Mieszkańcom Mistrzejowic.

Już kiedyś próbowali

Warto bowiem wiedzieć, że przez lata, jeszcze od czasów PRL-u, Przychodnia przy Złotego Wieku 23 kilkukrotnie „przeszkadzała”. Tak było już w latach 70. XX wieku, kiedy chciano ją „reorganizować” i pozbawić autonomii, a w konsekwencji zlikwidować w kształcie, który doskonale znamy. Przychodnię nachodziły różnorakie „wizytacje” z Komitetów Dzielnicowych PZPR. Szukano haków, pamiętając być może o zaangażowaniu personelu w pomoc strajkującym robotnikom Kombinatu (wspomina o tym dr Mikosz na poprzednich stronach).

Tak, dziś – poza tym, że nie ma żadnej logicznej argumentacji za wypowiedzeniem najmu – sytuacja wygląda podobnie jak wówczas. Nikt nie pyta Mieszkańców o zdanie, a wszystko ma odbyć się decyzją „wszechmocnych władz” Spółdzielni. Jak widać, „komitetów” już nie ma, a metody pozostają.

Kto dziś pamięta, że w komunistycznej prasie pisano o Przychodni jako o miejscu, które trzeba koniecznie „zmienić”. Na szczęście wtedy się nie udało. Mieszkańcy wiedzą, że „lepsze” jest zazwyczaj wrogiem „dobrego”. Wówczas również mówiono o „wyższej konieczności”, ale – co ciekawe – ostatecznie z zamachu na Przychodnię zrezygnowano. Paradoksalnie, ówczesne władze okazały się bardziej wrażliwe niż dążący dziś do likwidacji Zarząd Spółdzielni.

To były jednak czasy komunizmu. Dziś zainteresowanych tym, by walczyć z Przychodnią, jest zapewne więcej niż wówczas. Dlaczego? Cóż, to tajemnica poliszynela.

Apel do Prezydenta Krakowa

Co najbardziej bulwersuje, to fakt, że w tę lokalną sprawę – z nie do końca jasnych powodów – zaangażował swój autorytet Prezydent Krakowa. Trudno w to uwierzyć, ale wygląda na to, że włodarza naszego miasta ktoś wprowadził w błąd i nakłonił do zajęcia stanowiska w sprawie, która jest przecież poza jego kompetencjami. Sformułował krzywdzącą i nieprawdziwą opinię, opierając się zapewne na informacjach przekazanych przez osoby nieprzychylne Przychodni, Pacjentom i Mieszkańcom.

Kto mu to podpowiedział? Tego nie wiemy, ale apelujemy: Panie Prezydencie, niech Pan nie daje się wodzić za nos!

Jak to wszystko jest możliwe? Cóż, nie od dziś wiadomo, że osiedle Złotego Wieku dawno przestało być „peryferiami”, jak niegdyś mawiano o całych Mistrzejowicach. To dziś oaza zieleni i coraz lepiej skomunikowana dzielnica, której – na szczęście – nie zapaskudzono jeszcze chaotyczną zabudową, jak w innych częściach Krakowa. To jednak może się zmienić, jeśli uda się przepędzić z os. Złotego Wieku naszą Przychodnię i jej personel.